Dynamiczny użytkownik prądu vs sieć elektryczna

Artykuł Sponsorowany

Każde włączenie czajnika elektrycznego, ładowanie telefonu czy uruchomienie pralki ma wpływ na najbardziej skomplikowaną maszynę stworzoną przez człowieka – system elektroenergetyczny.

Energia elektryczna (potocznie nazywana prądem), którą zużywają w naszych domach urządzenia takie jak: lodówka, telewizor, komputer, klimatyzator czy ładowarka do telefonu, musi być wytworzona praktycznie w takiej samej ilości w urządzeniach wytwórczych, czyli elektrowniach. Obecnie w polskim systemie elektroenergetycznym w większości wytwarzana jest ona w dużych elektrowniach spalających węgiel, ale coraz większy udział mają źródła odnawialne. W przyszłości to one przejmą większość produkcji energii. Jednak "zielony prąd", zależny od warunków atmosferycznych, nie zawsze jest dostępny wtedy, kiedy go potrzebujemy.

Fotowoltaika i magazyny energii – duet przyszłości energetycznej

Prąd musi pokonać setki kilometrów, zanim trafi do naszego gniazdka. Im dłuższa droga, tym większe straty przesyłowe, za które płacimy w rachunkach. Dlatego im bliżej domu jest źródło energii – tym lepiej.

Coraz częściej mamy do czynienia z mikroinstalacjami prosumenckimi, w których wykorzystuje się energię promieniowania słonecznego (fotowoltaika). Praw przyrody nie zmienimy, a ponieważ fotowoltaika generuje energię, gdy świeci słońce, to również wówczas powinniśmy zużywać jak najwięcej z produkowanego przez panele prądu.

To nie zawsze jest możliwe, dlatego coraz popularniejsze są magazyny energii, które pozwalają na jej przechowanie. Można je naładować, gdy energii ze słońca jest najwięcej i zużyć wtedy, gdy jest potrzebna.

Powinno się to odbywać bez udziału człowieka, a całym procesem musi sterować automatyka. Służą do tego systemy zarządzania energią, które w przyszłości będą obecne w każdym mieszkaniu lub domu. Zanim to nastąpi czeka nas wszystkich skomplikowany proces transformacji energetycznej, który potrwa kilkadziesiąt lat. Już teraz jednak możemy wprowadzać dobre nawyki.

Źródło: materiały partnera.

Energetyczny Kompas – Twoja aplikacja do zarządzania prądem

Dziś, gdy w systemie mamy dużo zielonej energii, co wiąże się zwykle także z niską ceną (taryfy dynamiczne), możemy świadomie zaplanować działanie naszych urządzeń, szczególnie tych najbardziej energochłonnych np. piekarniki, zmywarki czy bojlery. Przykład? Woda w bojlerze może być ogrzana w południe energią słoneczną, a wykorzystywana wieczorem.

Aby świadomie zarządzać zużyciem energii, warto korzystać z Energetycznego Kompasu, darmowej aplikacji stworzonej przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Pokazuje ona, kiedy najlepiej używać prądu i pomaga zrozumieć, jak działa system elektroenergetyczny. Aplikacja umożliwia także wykorzystanie API i automatyzację pracy urządzeń.

Przesunięcie 10 000 prań, 15 000 ładowań aut elektrycznych z godziny 16:00 na 19:00 może znacząco ograniczyć szczytowe zapotrzebowanie na energię, dlatego warto śledzić prognozy energetyczne i odpowiednio wcześniej planować codzienne czynności.

Źródło: materiały partnera.